GO BACK
        TO MENU

        Gosia & Rohan

        Klub Mila w Zegrzynku

        Gosia i Rohan o których to opowiada ten reportaż ślubny to para polsko – holenderska. Na miejsce ceremonii wybrali sobie kościół pw. Wniebowzięcia NMP i Świętego Józefa na Krakowskim przedmieściu. A że zbiegło się to z (niedoszłą) wizytą Trumpa głowiliśmy się jak to rozplanować logistycznie by podróż w kolejne miejsca przebiegła bez problemu. Udało się wszystko ogarnąć w gruncie rzeczy bezproblemowo, niemniej jednak postanowiliśmy że podróżować będziemy wspólnie. No a te podróże, haha! Poruszaliśmy się na lądzie jak i na wodzie. Do kościoła, i z kościoła do Mc Donalda podróżowaliśmy autem, a żeby wkroczyć przebojowo na miejsce przyjęcia weselnego płynęliśmy motorówką.

        Wracając do ceremonii ślubnej, nie lubię zbytniego przepychu w kościołach, szczególnie w miejscach historycznych, lecz kościół który sobie para wybrała zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Miałem przyjemność posłuchać utworu skomponowanego specjalnie na tą uroczystość przez Piotra Mossa, wujka Gosi. Wykonał go najlepszy kwartet smyczkowy jaki w życiu słyszałem, poważnie! Skłamałbym, gdybym napisał że słucham nałogowo muzyki klasycznej. Raczę się w każdej wolnej chwili wszelkiego rodzaju muzyką, od klasyki przez street punk, aż po drum and bass (młodość!).

        Klub Mila

        No, i znów wracam do naszej podróży po zalewie Zegrzyńskim. Niesamowita frajda gdy łódz rozbija się o fale a kieliszki z szampana się tłuką (co problemem nie było, haha!). Po dotarciu na miejsce pełen ślubny standard, ale gdy rozpoczęły się przemowy co rusz wybuchałem śmiechem lub hamowałem łzy, a wiecie przecież że chłopaki nie płaczą! Żałuję że przemowy nie są zakorzenione w polskiej tradycji. No a zabawa? Jakby jutra miało nie być. Międzynarodowe śluby kocham, przeplatanie się różnych tradycji zawsze czymś mnie mile zaskoczy. Tu się nie zawiodłem. Przeżyłem ten dzień razem z Gosią i Rohanem, oraz z ich wspaniałymi bliskimi. Muzyka która do dziś mi po głowie lata to Suspicious Minds Presleya, która to jest dla mnie takim wechikułem czasu do tego dnia, do tych ludzi, pomagając przywołać żywe wspomnienia tego dnia. Ten rok jest wspaniały, serio!

        No a z tych technicznych pierdołek, 90% materiału wykonane jak zwykle moimi kochanymi Leica M oraz Leica Q. Na tym sprzęcie pracuję przede wszystkim w tym roku, jednym z takich materiałow jest ślub Reni i Roberta w Stodole u Jojo.

        Zapraszam do reportażu, koniecznie dajcie znać co o nim myślicie!

        .

        Suknie ślubne: I do I do! oraz Juliette Atelier

        Miejsce ślubu: Klub Mila Zegrzynku

        Zespół: Boogie Band

        Film: Lada Moment Studio

        .

        2 COMMENTS

        Leave a Comment

        Your email address will not be published. Required fields marked *