GO BACK
        TO MENU

        Wesele w Zacisze Anny Korcz

        Ślub pod Warszawą

        Wesele w Zacisze Anny Korcz Oli i Jasia był jedna z największych niespodzianek tego sezonu. Miejsce te jest w mojej opinii jedną z najlepszych miejsc na ślub pod Warszawą. Zacisze w Pomiechówku to ośrodek położony nad malowniczym brzegiem rzeki Wkry, zaledwie czterdzieści kilometrów od Warszawy.

        Z Ola i Jankiem nie miałem okazji nawet porozmawiać na Skype, a jak pewnie część z Was wie, to jaki mam kontakt z para jest dla mnie najważniejsze. Niemniej jednak para okazała się przewspaniała, wraz z rodziną szybko zaczęli mnie traktować jako gościa. Umowę podpisaliśmy dwa miesiące przed ślubem, termin ten długo był u mnie wolny gdyż w tym czasie miałem z jedną z tegorocznych par wspinać się na Mont Blanc. Plany niestety nie doszły do skutku – życie zweryfikowało plany, z żoną spodziewaliśmy się blizniaków więc priorytety się zmieniły. 

        Przerażony byłem tym, ze gości będzie prawie dwustu. Najlepiej pracuje mi się do maksymalnie stu osób, wiec w pewnym sensie wyszedłem ze swojej strefy komfortu. Niepotrzebne było to moje przerażenie. To pewnie połączenie wspaniałego miejsca jakim jest Zacisze Anny Korcz w Pomiechówku, ale także rodziny oraz znajomych Oli i Janka. Przeczucie podpowiadało mi ze ten dzień, z tymi ludzmi będzie wspaniały. Nie myliłem się!

        Ceremonia ślubna miała miejsce w Bazylice Zwiastowania Najświętszej Marii Panny w Czerwińsku nad Wisłą. Kościół ten powstał w XII wieku i zrobił na mnie niesamowite wrażenie po szybkim zapoznaniu się z historia tego miejsca. W czasie gdy tam byłem trwał akurat remont, niefortunnie, lecz nic a nic nie ujęło to uroku tego miejsca. Ceremonię poprowadzili przyjaciele Młodej Pary wiec nie było tak standardowo od punktu A do punktu B i z ciekawości przysłuchiwałem się fotografując ten ślub. To było niesamowite kilkadziesiąt minut. Z reguły w kościołach mam wrażenie, że ludzie boją się nawet uśmiechnąć, a przecież ślub to radosne wydarzenie!

        Zacisze Anny Korcz

        Wesele miało miejsce w Zaciszu Anny Korcz w Pomiechówku. Miejsce ładne, w otoczeniu natury. Fotografując gości oczekujących na przyjazd Oli i Janka zobaczyłem w jakim ciekawym środowisku przyjdzie mi pracować. Muzycznie czas umilał jedenastoosobowy zespól – Orkiestron. Szczęśliwie nie zapowiadało się bym na jednym weselu usłyszał po trzy razy Martyniuka i Sławomira.

        Na utwór do swojego pierwszego tańca para wybrała Gipsy King – Liberte, i pisząc właśnie tekst na bloga słucham tego utworu by przywołać żywe wspomnienia. Gdy wesele się rozkręciło drewniany parkiet wręcz płonął, obawy miałem czasem że pójdzie w drzazgi, szczególnie muzycy zagrali Kalashnikov Bregovica…

        Nie będę wdawał się w szczegóły jak ten dzień wyglądał – fotografie przedstawione poniżej z pewnością Wam to opowiedzą. Był to jeden z najpiękniejszych ślubów pod Warszawą jakie fotografowałem. Załuga miejsca jakim jest Zacisze w Pomiechówku, pary pełnej luzu, cudownej rodziny i wspaniałych gości. A że wszędzie coś się działo to reportażowo miałem pełne ręce roboty. Nie jestem fanem szukania ujęć jedynie na parkiecie podczas wesela, często wychodzę do ludzi przebywających na zewnątrz, czy chodzę między stołami. Wierzcie mi miałem straszny problem ograniczyć ilość zdjęć z prawie 200 do 100 edytując ten wpis.

        Sesja ślubna w Warszawie

        Sesja ślubna w Warszawie to bardzo dobry pomysł. Stare miasto gdy nie tonie w zalewie turystów jest bardzo urokliwym miejscem. Z parą młodą zaczęliśmy od Królikarni – klasycystycznego pałacu znajdującego się przy ulicy Puławskiej.  Obiekt ten powstał w XVIII wieku, i ma bardzo burzliwą historię. Następnym naszym kierunkiem było warszawskie Stare Miasto. Urokliwe miejsce z wybrukowanymi uliczkami, w których co rusz potrafi coś zaskoczyć. Jest to tętniące życiem centrum turystyczne z odbudowanymi po wojnie średniowiecznymi kamienicami, które robią niemałe wrażenie. Sercem tego miejsca Rynek Starego Miasta, myślę że każdy powinien to miejsce zobaczyć. 

         

        Leica Q & Leica M10

        Dzięki uprzejmości Leica Store na Mysiej miałem okazję w wolnych chwilach testować Leica Q oraz Leica M10. Sprzęt tak intuicyjny i wręcz inspirujący do dalszego fotografowania ze większość materiału widocznego w tym wpisie zostało wykonanych tymi aparatami. Popchnęło mnie to do zmiany sprzętu na przyszły sezon, o tym w innym wpisie ;)

         

        Wesele w Zacisze Anny Korcz

        Miejsce: Zacisze Anny Korcz

        Suknia: Salon White

        Muzyka: Orkiestron

        Fotograf Ślubny: Dobrowolski Weddings

        Coś niesamowitego. Zarówno świetna para jak i miejsce – wraz z Twoją pracą pięknie ze sobą współgrają.

        Tyk…tyk…tyk…BOOM!Bang!
        Jako fotograf zazdroszę fotografii!
        Jako pan młody zazdroszczę Parze Młodej pamiątki!
        Brawo, ukłony, chapeu bas!

        Cudowne zdjęcia i piękna para! Chyba czas zbierać kasę na Leicę ;)

        Leave a Comment

        Your email address will not be published. Required fields marked *